
Czy jedząc czerwony barszcz zastanawiacie się czasami dlaczego jest czerwony? Tylko nie odpowiadajcie, że to jedynie z powodu buraków…
Dwie kucharki (podpisane poniżej) postanowiły zbadać tajemnicę barszczu dogłębniej. W ramach dodatkowej pracy domowej miały za zadanie ugotować zupę i wyjaśnić pochodzenie jej koloru.
Zaczęłyśmy od obrania i pokrojenia buraczków. Robiłyśmy to z wielką pasją, uszkadzając nożem ściany komórkowe, błony komórkowe i błony wakuol buraka (wakuole gromadzą barwniki). Nasze ręce były buraczkowe. To dowód na to, że udało nam się osiągnąć cel i zniszczyć komórki, z których wypłynęły barwniki antocyjany. Następnie pokrojone buraki wrzuciłyśmy do garnka z zimną wodą. Woda zabarwiła się na różowo, nie przypominała niestety jeszcze czerwonego barszczu. Nasz „eksperyment” wstawiłyśmy na palnik. Po kilkunastu minutach było już znacznie lepiej. Zaczął pojawiać się czerwony kolor. To wysoka temperatura spowodowała dalsze uszkodzenie komórek i wypływanie barwnika. Gdy dodałyśmy sól i kwasek cytrynowy sytuacja zdecydowanie się poprawiła. Substancje te dodatkowo zaszkodziły burakom i nasza zupa w końcu przybrała prawidłowy kolor. Gdy barszcz się ugotował dodałyśmy (już poza eksperymentem) odrobinę cukru i śmietany.
Czego dowiedziałyśmy się przeprowadzając to doświadczenie? Wysoka temperatura i substancje chemiczne niszczą błony biologiczne.
Wnioski na przyszłość: w trakcie doświadczenia dowiedziałyśmy się dlaczego czerwony barszcz ma kolor czerwony. Niestety stwierdziłyśmy również, że nie jest to nasza ulubiona potrawa. Całe szczęście iż mama jednej z nas zjadła zupę ze smakiem :-).
Amatorom tej zupy zalecamy: drobne krojenie buraków, dużo soli i kwasku cytrynowego. Wtedy wasz barszcz będzie na pewno czerwony.
Adrianna Roman i Patrycja Roman

